piątek, 20 lipca 2012

Tablica.pl usunięta z Google. Czy słusznie? (infografika)

W połowie maja pracownicy wyszukiwarki internetowej Google usunęli z wyników wyszukiwania kilka dużych serwisów internetowych. Przedstawiciele internetowego giganta podkreślają, że ukarali serwisy za nieuczciwe praktyki pozycjonerskie. Tymczasem jeden z usuniętych podmiotów - Tablica.pl twierdzi, że działał uczciwie i nadal ponosi niezasłużone konsekwencje.Google to wyszukiwarka, dzięki której użytkownicy Internetu mogą znaleźć w gąszczu informacji te, które ich interesują. Takie rozwiązanie powoduje, że wyszukiwarka kalifornijskiej spółki jest jednym z najpopularniejszych narzędzi sieciowych na świecie i w Polsce. Firmy od lat walczą o to, by ukazywać się na szczycie listy wyników Google, za każdym razem kiedy konkretny internauta szuka treści o tematyce prezentowanej przez daną stronę.

Dzięki silnej pozycji amerykańskiej firmy na polskim rynku to ona dyktuje warunki. Jedna decyzja administratora może spowodować, że dana strona będzie bardzo widoczna lub zginie w tłumie. Dlatego każda postanowienie o wycięciu, wywołuje na rynku duże emocje. Tak samo było też w maju 2012 roku, gdy z wyników wyszukiwania zniknęli Tablica.pl, Play i Bank Millenium. Decyzja Google była dla nas dużym zaskoczeniem, tym bardziej, że od początku istnienia serwisu zawsze działaliśmy uczciwie. Byliśmy też w stałym kontakcie z polskimi przedstawicielami Google, którzy nigdy nie mieli zastrzeżeń do działań Tablica.pl. Popieramy działania polegające na poprawianiu jakości wyników, jednak w naszym przypadku doszło do nieporozumienia. Nasza dotychczasowa współpraca przebiegała bez zastrzeżeń, ponieważ nigdy nie stosowaliśmy agresywnych technik pozycjonowania, które zarzuca nam Google. Znaleźliśmy się w zaklętym kręgu. Nie możemy wrócić do wyników wyszukiwania, ponieważ warunki stawiane przez wyszukiwarkę są nie do spełnienia - mówi Tomasz Drożdżyński, Dyrektor Pionu Ogłoszeń Drobnych w Grupie AllegroPrzedstawiciele Google w przeszłości informowali branżę, że wszelkie wątpliwości w postępowaniu serwisów będą zgłaszane i dopiero po ostrzeżeniu nastąpią konsekwencje. Tymczasem z Tablicą skontaktowano się dopiero 2 dni po tym, jak serwis został usunięty z wyników wyszukiwania. Dodatkowo, całą sytuację komplikuje fakt utrudnionej komunikacji z internetowym gigantem, który po przekazaniu informacji o karze i przesłaniu kilku domniemanych dowodów, nie chce się wdawać w dyskusje - dodaje Tomasz DróżdżyńskiJest kara, czy była zbrodnia?
Google Search Quality, zespół ds. walki ze spamem, zarzuca serwisowi korzystanie z SWLi, czyli z systemów wymiany linków, które pozwalają szybko wywindować witrynę na dobre pozycje w wyszukiwarce, oraz udostępnianie widgetów. Google wskazuje też przykładowe strony, które ich zdaniem zawierają nienaturalne linki do serwisu Tablica.pl. Okazuje się, że są to treści z Tablica.pl skopiowane przez użytkowników bądź webmasterów małych serwisów ogłoszeniowych. A na to, jak przekonują przedstawiciele Tablica.pl, serwis nie ma wpływu. W tym momencie mamy ponad 1,7 miliona aktywnych ogłoszeń oraz 11 milionów unikalnych użytkowników. Przy tak ogromnej skali praktycznie nie można zapobiec tego typu praktykom polegającym na kopiowaniu treści. Analizy naszego działu prawnego pokazały, że nie ma narzędzi prawnych, które mogłyby zakazać użytkownikom pobierania treści z serwisu, zwłaszcza jeśli ogłoszenie kopiuje jego autor, a to oni są sprawcami nienaturalnego ruchu, który zarzuca nam Google - mówi Tomasz DrożdżyńskiInternauci do promocji swoich ogłoszeń na prywatnych stronach, blogach czy forach wykorzystują także popularne widgety, które Tablica udostępniła na prośbę użytkowników. Te praktyki również zostały błędnie zakwalifikowane prze Google jako niedozwolone. Warto podkreślić, że widgety są powszechnie stosowane przez takie serwisy jak chociażby Amazon czy eBay i w ich przypadku Google nie miało podobnych zastrzeżeń. Bilans strat
W wypadku Tablicy marka serwisu okazała się na tyle silna, że jego daleka pozycja w wyszukiwarce dla użytkowników nie stanowiła dużego problemu. Za to konkurencja miała duże pole do popisu. Niektórzy webmasterzy wykorzystują naszą nieobecność w wynikach wyszukiwania i promują swoje witryny naszym kosztem - przed nałożoną karą codziennie odwiedzało nas średnio 180 tys. osób, którzy trafiali na Tablica.pl wpisując do Google nasze frazy brandowe, takie jak "tablica", "tablica pl" czy "tablica poznań". Dlatego też, natychmiast po otrzymaniu kary zdecydowaliśmy się zwiększyć nasze wydatki i wykupić kampanię w Google AdWords, zabezpieczając frazy brandowe. Nie zrobiliśmy tego, by sztucznie utrzymać ruch w serwisie, ponieważ tylko 10% z ponad 11 milionów unikalnych użytkowników trafia do nas poprzez linki sponsorowane - wyjaśnia Marcin Urbańczyk, General Manager Tablica.plJak widać kara nałożona przez Google dotyka nie tylko właścicieli serwisu, ale przede wszystkim użytkowników, nie tylko Tablicy. Mimo akcji zakrojonej na szeroką skalę, wiele szukanych fraz w dalszym ciągu daje przekierowania do stron nieistniejących czy do spamu, który miał być przecież wyeliminowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wiadomości świat Kino domowe Artykuły biurowe Dogging Reklama laski Odloty